środa, 3 kwietnia 2013

#6

Rozdział 6 

~Perspektywa Emily~

Obudziło mnie ćwierkanie ptaków za oknem. Chwyciłam z półki telefon i spojrzałam na zegarek. Była 10:15.
Dostrzegłam, że Lana jeszcze śpi, co bardzo mnie zdziwiło, przecież to taki ranny ptaszek. Wstałam z łóżka, przeciągnęłam się i leniwym krokiem wyszłam na balkon. Przetarłam oczy i znowu ujrzałam TYCH chłopaków, którzy tym razem jedli śniadanie. Na szczęście nie zauważyli mnie.
-To już podchodzi pod prześladowanie. - powiedziałam do siebie po cichu, po czym wróciłam do pokoju. Lana właśnie się budziła. 
-Dzień dobry. - powiedziała zaspana.
Kochałam jej poranny głos, zawsze powodował u mnie wybuch śmiechu.
-Która godzina? - zapytała.
-10.20 - odparłam .
  Lana wygramoliła się z łóżka, podeszła do szafy, wyciągnęła ciuchy i poszła do łazienki . Ścieliłam łóżko kiedy nagle ktoś zapukał do drzwi. Był to Marcus.
-Witaj siostrzyczko.
-Witaj braciszku.
-Co zrobiłaś z moją dziewczyną?
-Nic, jest w łazience. - powiedziałam .
Nagle Lana z niej wyszła. Marcus na jej widok zaniemówił.
-Ale jesteś śliczna . - wydukał.
Lana zaczęła się śmiać.
-No dobra, to my idziemy na śniadanie. - powiedziała.
-Ja zaraz do Was dołączę, tylko się ogarnę.
Spojrzałam na swoją pidżamę i jeszcze bardziej potargałam włosy. Wyciągnęłam z komody ubrania po czym skierowałam się do łazienki. CI chłopcy w samych bokserkach i ręcznikami w rękach, i skierowali się w stronę basenu. Z uwagą przyglądałam się każdemu po kolei. Wyglądali mi jakoś znajomo. Nagle w moją stronę odwrócił się chłopak, na którego wczoraj wpadłam. Kiedy go zobaczyłam od razu spuściłam głowę w dół. Umyłam się, ubrałam, włosy uczesałam i wyszłam z łazienki. Zamknęłam drzwi na kartę i wyszłam na tyły hotelu gdzie byli już: Lana, mój tata oraz Marcus. Usiadłam obok mojego taty. Ubrani już CI chłopcy wyszli z hotelu. Zauważyłam, że chłopak z wczorajszego zdarzenia cały czas się na mnie patrzy, a ja się rumienię.
-Chciałbym, żebyście kogoś poznali - powiedział mój tata.
-Kogo? - zapytał Marcus.
-Zaraz zobaczycie. - powiedział  po czym odszedł.
Po chwili wrócił z jakimś mężczyzną i dwiema dziewczynami. Jedna miała długie, rude włosy i zielone oczy. Była bardzo szczupła i naprawdę ładna. Druga natomiast miała czarne włosy prawie do pasa i brązowe oczy. Była nieco wyższa od pierwszej i tak samo szczupła jak ona.Wyglądały na około 17 lat.
-Poznajcie się. To są Maya i Nicole, a to Emily, Lana i Marcus. - powiedział mój tata.
Podaliśmy sobie ręce.
-A to jest mój przyjaciel James. - dodał.
-To twoje dzieci? - zapytał pulchny, łysy mężczyzna.
-Tak, a to przyjaciółka mojej córki i dziewczyna Marcus`a.
-Ale jesteś śliczna. - powiedział Pan James. - No i ty też. - dodał patrząc na Lanę. 
-Dzieciaki, to jest właściciel tego hotelu. - powiedział mój tata.
-Mówcie mi James. No dobra. Wy sobie tutaj porozmawiajcie , a my musimy pojechać do centrum i załatwić kilka spraw. - oznajmił "James" po czym wraz z moim tatą odszedł. Maya usiadła obok mnie, a Nicole obok Lany. Przez chwilę panowała niezręczna cisza.
-Od dawna jesteście w Londynie? - zapytała Maya, która pochłaniała wszystko co znajdowało się na stole.
-Od wczoraj. - odparł Marcus .
-Ty jesteś córką właściciela hotelu? - zapytałam Nicole.
Dziewczyna pokiwała twierdząco głową.
-A Maya to moja przyjaciółka. Przyjechała tutaj ze mną. - odparła.
-No .. więc całe wakacje spędzimy razem? - zapytała Lana.
-Tak. - powiedziała Maya.
-Co powiecie na spacer po tych łąkach? - zapytałam.
-Bardzo dobry pomysł. - powiedziała Nicole.
-Ej, a co ze mną? No bo wiecie ... Nie wiem czy zauważyłyście, ale  ja jestem facetem i nie chce mi się wysłuchiwać jak rozmawiacie o "ciachach", stanikach , tipsach , ciuszkach .. - zaczął wymieniać.
Zaczęłyśmy się śmiać.
-Pograsz sobie na konsoli ... - powiedziała Lana po czym odeszłyśmy od stołu.
-No tak .. Zostawcie mnie samego . - powiedział "wkurzony" Markus.
Kiedy wchodziliśmy do hotelu ostatni raz spojrzałam się na tego chłopaka. Nasze spojrzenia się ze sobą zetknęły. Od razu odwróciłam wzrok  i weszłam do środka.
---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
 I jak? Pewnie zauważyliście, że wprowadziłam nowych bohaterów... Jakie wrażenia?

1 komentarz: